<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>śląskie słówka - w domu</title>
	<atom:link href="https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-w-domu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-w-domu/</link>
	<description>Język śląski, historia i kultura Górnego Śląska - po śląsku</description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Jan 2023 11:29:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://www.antryj.pl/wp-content/uploads/2022/11/cropped-logo-32x32.png</url>
	<title>śląskie słówka - w domu</title>
	<link>https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-w-domu/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ryczka</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/ryczka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 12:06:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - w domu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=711</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Ryczka (zydel, stołek) brzmi tak jakoś twardo, po niemiecku – dlatego też etymologii szuka się w germańskich okolicach. Niektórzy wskazują [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/ryczka/">Ryczka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Ryczka (zydel, stołek) brzmi tak jakoś twardo, po niemiecku – dlatego też etymologii szuka się w germańskich okolicach. Niektórzy wskazują palcem na „rückhalt” oznaczający oparcie lub podparcie, choć to najprawdopodobniej trop błędny. W końcu jak Śląsk Śląskiem ryczka oparcia nigdy nie miała, mogła (co najwyżej, ale i to incydentalnie) służyć jako podparcie pod nogi czyli pełnić funkcję klasycznego podnóżka. Jest jednak słówko, które pasuje jak ulał – to „ritsche”. Z „ritsche” będzie jednak pewien problem, bo przecież na stołeczek niemczyzna ogólna ma zupełnie inne określenie – to „hocker”, który jest w dodatku rodzajowym „der” w odróżnieniu od „die ritsche”. „Ritsche” w języku niemieckim ma użycie gwarowe i występuje jedynie we wschodniej części obszaru językowego.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Słówko to odnotowane jest w niemieckim słowniku braci Jakuba i Wilhelma Grimmów (tak, tak – tych samych) wydawanym w Lipsku od 1854 roku; wyrazowi temu przypisuje się przynależność do śląskiego dialektu języka niemieckiego. Niemieckie rzeczowniki z końcówką „sche” bardzo chętnie przeskakiwały zresztą do języka polskiego: tak było z pryczą i niszą, zaś gwarowe „ritsche” zadomowiło się nie tylko w mowie Ślązaków. Znajdujemy je również w gwarze poznańskiej (gdzie stanowi pojęcie sztandarowe), ale nawet w mowie z okolic Łodzi. Specjaliści twierdzą zresztą, że język polski zapożyczył z niemieckiego aż 2400 wyrazów, choć – jak zwykle w przypadku cofania się w zamierzchłe czasy – nie zawsze wiemy, jak było naprawdę. Z jednej bowiem strony często nie wiadomo kto od kogo coś zapożyczył, z drugiej – nader często występuje wspólny, wcześniejszy łaciński lub grecki pierwowzór.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na Górnym Śląsku ryczka brzmi jednak swojsko i naturalnie posiadając swą mazurzącą odmianę w postaci „rycki” obecnej w Piekarach czy Radzionkowie. Nie da się jednak opowiedzieć ryczki bez jej kulturowego tła, a będzie ono gigantyczne. Gdybyśmy mieli wybierać króla śląskich mebli to tytuł ten nie przypadnie zapewne ani osławionemu byfyjowi (kredensowi), nie otrzyma go wyrafinowane wertiko ani szrank. Tytuł przypadnie skromnej i biednej ryczce – a wszystko to za sprawą uniwersalnego zastosowania i wykorzystania przez wszystkie pokolenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przed stu i więcej laty mebel ten potrzebny był każdemu. Dziecko podsuwało sobie ryczkę, by sięgnąć do biksy (puszki) z bombonami (cukierkami) stojącej na byfyju. Juniorzy obojga płci z upodobaniem spożywali posiłki, zwłaszcza te improwizowane, właśnie na stołeczku, który odpowiadał im rozmiarem. Niestety – gdy matka zabierała się do robienia obiadu, ryczka przechodziła w jej władanie. Niski, pozbawiony oparcia stołek idealny był bowiem do obierania ziemniaków, a tych w śląskiej kuchni używano w ogromnych ilościach. Nie bez powodu kartofel został okrzyknięty jednym (oprócz śledzi, wieprzowiny i kapusty) filarów gotowania po śląsku. Nisko siedząca gospodyni błyskawicznie radziła sobie z obieraniem. Później ryczkę okupował senior rodu czyli dziadek zwany opą względnie starzikiem. Zmęczonemu życiem mężczyźnie stołek potrzebny był do podparcia nóg. Po pierwsze – tak było wygodniej, po drugie zaś: dawało należny prestiż dokładnie z tego samego powodu, dla którego starożytni władcy podkładali sobie podnóżek. Chcieli w ten sposób podkreślić swoją wyjątkową pozycję, bo – w odróżnieniu od swoich poddanych – nie musieli mieć kontaktu z brudnym podłożem.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Górnośląscy dziadkowie uczynili z ryczki prawdziwy fetysz. Wielu z nich posiadało onegdaj mobilną wersję stołeczka, z którą można było udać się na spacer po mieście, osadzie lub po wsi. Kiedy senior się zmęczył, siadał na ryczce. Niewielkie rozmiary i ciężar mebelka nie nadwyrężały sił, dawały za to olbrzymi komfort dla zmęczonych nóg. Jeszcze w latach sześćdziesiątych XX wieku na śląskich wsiach można było ujrzeć słodki obrazek przedstawiający kilku dziadków siedzących na ryczkach, palących fajki lub papierosy i namiętnie spierających się na jakieś historyczne zaszłości. Zebrania na ryczkach odbywały się więc tuż obok familoka, nad rzeczką, przy sklepie (tam tematy do dyskusji znajdowały się same), nawet na łące czy przy ulicy. Drewniany stołeczek był najważniejszym – obok laski (czyli kryki) oraz papierosów (cygaryt) &#8211; atrybutem dziadka. Prawdziwą sztuką było samodzielne wykonanie ryczki, co zdarzało się dość często. Równie często taka samoróbka stanowiła majstersztyk stolarskiej finezji i przy niewielkich wymiarach dysponowała imponującą wytrzymałością. Dobrze zrobiona ryczka wytrzymywała nacisk pół tony, co także czasem mogło się przydać: przy gospodarskich czy rzemieślniczych zajęciach ryczka stanowiła bowiem także podpórkę. Można ją było szybko podłożyć, by dostać się w niedostępne miejsce i coś zreperować. Bo tak się na Górnym Śląsku złożyło, że ryczka to podstawa.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/ryczka/">Ryczka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hasie</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/hasie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 11:09:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - w domu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=642</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Najprościej byłoby stwierdzić, że śląskie hasie (popiół) jest germanizmem i pochodzi od niemieckiego słówka „asche”. To prawda, ale &#8211; podobnie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/hasie/">Hasie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Najprościej byłoby stwierdzić, że śląskie hasie (popiół) jest germanizmem i pochodzi od niemieckiego słówka „asche”. To prawda, ale &#8211; podobnie jak w przypadku innych przedmiotów czy zjawisk towarzyszących człowiekowi od zarania cywilizacji – problem jest znacznie bardziej skomplikowany. W końcu podstawą owej cywilizacji był ogień wytwarzający popioły, które trzeba było jakoś nazwać. Z całą pewnością „asche” funkcjonował w języku pragermańskim (którym mówiono już w piątym wieku przed Chrystusem), stąd dzisiejsze nazwy: „ash” w języku angielskim, duńskie „aske”, szwedzkie „aska” czy „as” u Holendrów.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Etymolodzy niemieccy odwołują się czasem do jeszcze jednego tropu wiodącego w stronę sanskrytu – języka starszego od pragermańskiego o jakieś dziesięć wieków. Wszak właśnie w sanskrycie używanym przez starożytnych mieszkańców Indii funkcjonowało słowo „bhasma” oznaczające właśnie popiół. Popiół bardzo silnie zaznaczył się w kulturze nie tylko dlatego, że towarzyszył postępowi technologicznemu wyznaczanemu nawet przez nazwy epok miedzi, brązu czy żelaza. Przecież Feniks starożytnych Greków (znany wcześniej Egipcjanom pod imieniem Bennu) odradzał się z popiołów, w XI wieku papież Urban II wprowadził obrzęd posypywania głów popiołem, kropkę bindu na czole ucznia – wyznawcy hinduizmu również robi się przy pomocy popiołu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na przemysłowym Śląsku XVIII i XIX wieku hasia na pewno nie brakowało, bo tworzyły go zarówno zwykłe gospodarstwa domowe, jak i przemysł. Przemysłowe pozostałości spalania zagospodarowywano zresztą w przeróżny sposób: hutniczą szlaką czyli żużlem (produktem utleniania substancji, które ulegają stopieniu) wykładano na przykład alejki w parkach. Popiół często wykorzystywano w identyczny sposób: jako materiał do wyrównania drogi lub dróżki. Hasie nadawało się również do posypania zimą oblodzonych miejsc, po których chodzili ludzie, ale zanim przyszła zima trzeba było popioły te gdzieś przechować. W taki sposób powstał hasiok czyli specjalny, wydzielony obszar do przechowywania popiołu. Na terenach wiejskich hasiok często organizowano tuż obok tak zwanego gnojoka czyli ocembrowanego zbiornika odpadów organicznych. W mieście wynoszono popiół na plac, najczęściej tuż obok rzędu komórek towarzyszących z reguły familokom. Z czasem zakres znaczeniowy hasioka poszerzył się i dziś oznacza on po prostu śmietnik: miejsce do gromadzenia odpadków i rzeczy niepotrzebnych. To także ogrodzone miejsce na osiedlu, gdzie do kolorowych kubłów wędruje zawartość pochodząca z gospodarstwa domowego. Kiedy profesor Jan Miodek udaje się z kubełkiem by wynieść śmieci, informuje, iż idzie do hasioka.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">O hasioku jako zbiorowisku odpadów możemy również usłyszeć w śląskim odpowiedniku określenia o wyciągnięciu czegoś psu z gardła. Ślązak może złośliwie zapytać czy czyjś wyjątkowo pomięty szaket (marynarka) został znaleziony na hasioku, jeżeli zaś coś jest brudne może zostać zakwalifikowane jako „made in hasiok”. W chorzowskiej akcji zachęcającej do sprzątania odchodów po swoim czworonogu nawoływano: „poskludzej po psioku i wyciep do hasioka”, choć w tym przypadku chodzi raczej o kubeł dedykowany psim kupom. Czasem można spotkać się z opinią, iż hasiok to także kosz na śmieci, choć taka interpretacja wydaje się być nadużyciem odskakującym zbyt daleko od popiołu. Do produktów spalania najbliżej jednak śląskiemu aszymbecherowi czyli popielniczce: tutaj mamy już dosłownie przetłumaczony wyraz niemiecki z taką samą konstrukcją jak w angielskim ashtray-u. Palenie papierosów obarczone jest zresztą bardzo wieloma germanizmami: cygaryty zapala się przecież albo fojercokiem, albo sztracheclami.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć termin „hasie” używany jest coraz rzadziej, słówko „hasiok” jest dziś na Górnym Śląsku wciąż obecne. „Czerwony Hasiok” to firma z Gliwic specjalizująca się w wywozie gruzu za pomocą charakterystycznych kontenerów, jest zespół muzyczny „Hasiok” powstały na katowickim Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, w obrocie handlowym znajduje się pustak zwany hasiokiem: to produkt żużlowy, wibroprasowany i z atestem.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/hasie/">Hasie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hadra</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/hadra/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 11:06:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - w domu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=635</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Językoznawcy wyrażają zgodną opinię, iż słówko „hadra” ma germańskie korzenie, trudno jednak orzec z której strony świata przywędrowało ono na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/hadra/">Hadra</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Językoznawcy wyrażają zgodną opinię, iż słówko „hadra” ma germańskie korzenie, trudno jednak orzec z której strony świata przywędrowało ono na Górny Śląsk. Mamy bowiem niemieckie „hadern” oznaczające gałgany lub szmaty, ale jednocześnie szmata w języku Czechów to „hadr”. Mało tego – hadrę odnajdujemy także w staropolszczyźnie, co skrzętnie odnotowuje „Słownik Staropolski” Arcta z 1920 roku między wyrazem „hadera” (czyli sukmana) a wyrazem „hadrować” oznaczającym czynność kłócenia się; nota bene ostatnie z tych słówek jest klasycznym germanizmem.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Nieprawdą jest więc, iż hadra czy haderka to zawsze określenie obarczone jakąś szmatławą cechą, choć czasem faktycznie oznacza ona starą szmatę albo nadmiernie ubrudzone ubranie robocze. Taką funkcję słówko pełni w dowcipie odnotowanym przez Stanisława Ligonia (Bery i bojki śląskie):</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Dziwej się ino, Mari, jakich se fajny sztof kupił na szakiet. &#8211; Co? To mo być fajne? Przeca to hadra, a nie żoden sztof. Ja, ja, ty ślimoku, już ty tam se poradzisz wybrać co, aże wybrać? &#8211; Dzisz, dzióbku, prawie to samo mi też padali moi kamraci, jakech się z tobą mioł żynić.</p>
</blockquote>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">O stuprocentowo pewnych atrybutach brudu, zużycia czy niskiej wartości możemy mówić dopiero wtedy, gdy dojdziemy do formy „haderlok” lub rzadziej używanej „haderlump”. Haderlok to po prostu szmaciarz: osoba wędrująca przed laty po wsiach i miastach pozyskująca niepotrzebne, stare ubrania. Profesja haderloka wymagała donośnego głosu oraz – co oczywiste – dużego talentu negocjacyjnego. Jeszcze na długo przed bezpośrednim spotkaniem takiego profesjonalisty dało się słyszeć jego okrzyki zwiastujące korzystną wymianę „starych szmat na nowe graty” przy czym owe graty najczęściej oznaczały garnki lub patelnie wysoko cenione przez śląskie gospodynie. Dobrze prosperujący haderlok dysponował furmanką i wypłacał ekwiwalent w gotówce, biedniejszemu wystarczyć musiał własnoręcznie ciągnięty wózek oraz fanty niskiej jakości. Niekiedy znaczenie słówka „haderlok” rozszerzano na wszystkich zajmujących się obrotem surowcami wtórnymi: mógł więc nim być osobnik skupujący makulaturę, butelki albo złomiarz.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeżeli ktoś ubiera się niestarannie, niechlujnie lub niezgodnie z panującą modą, może zostać nazwany szmaciarzem czyli haderlokiem. W przypadku kobiety sprawa nieco się komplikuje, osoba taka bowiem również jest haderlokiem &#8211; w rodzaju męskim. Być może dzieje się tak dlatego, że mamy dość ryzykowne zbliżenie znaczeniowe do jeszcze jednej funkcji słówka „hadra” czyli pogardliwego określenia kobiety lekkich obyczajów. Dokładnie tak samo sprawę traktuje „Słownik staropolski”. Na Górnym Śląsku hadrą może być jeszcze stara panna, względnie &#8211; pani kłótliwa, sprawiająca kłopoty otoczeniu czyli ktoś o kim Franz Maurer mawiał: „bo to zła kobieta była”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/hadra/">Hadra</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gelynder</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/gelynder/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 10:59:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - w domu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=626</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Jeśli wierzyć popularnemu w internecie tekstowi o godce, wszystkie śląskie wyrazy zaczynają się na literę „g”. Choć z tak sformułowaną [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/gelynder/">Gelynder</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli wierzyć popularnemu w internecie tekstowi o godce, wszystkie śląskie wyrazy zaczynają się na literę „g”. Choć z tak sformułowaną teorią trudno się zgodzić, przyznać należy, iż tkwi w tym źdźbło prawdy: reprezentacja siódmej litery łacińskiego alfabetu w gwarach Śląska jest potężna. Wśród wszystkich wyrazów rozpoczynających się od „g” blaskiem gwiazdy pierwszej wielkości świeci słówko oznaczające schodową poręcz lub balustradę czyli gelynder.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gelynder (czasem pisany i wymawiany jako „gelender” &#8211; taką formę odnajdziemy w twórczości Kazimierza Kutza) po prostu śmieszy z powodu brzmienia. Dla Polaka słowo to jest całkowicie niezrozumiałe, jeśli na dodatek umieścimy je w ciekawym kontekście – uzyskujemy murowany efekt komiczny. Już w zabawnym tekście „Skuli gibkiego wyjazdu…” szeroko kolportowanym jeszcze w epoce przedinternetowej gelynder stanowi ostateczny cios językowy zadany w charakterze puenty. Po wyliczeniu przeróżnych przedmiotów przeznaczonych na sprzedaż (między innymi: wertiko, szrank, gardinsztangi, kromlojchter, zicherongi, cyja, blumsztynder, ausgus, kryka) potencjalny kupiec otrzymuje ostrzeżenie „Pozór! Gelynder złomany”, co nakazuje zachowanie ostrożności, by nie spaść z powodu połamanej poręczy.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Ale gelynder to nie tylko dyżurny rozśmieszacz, to także adresat najprawdziwszej w świecie ody, przedmiot uwielbienia utrwalony w bluesie Andrzeja Skupińskiego zwanego Tolusiem. Nieodżałowanej pamięci (zmarły pod koniec 2018 roku) Skupiński nie tylko był znanym z wielu śląskich filmów aktorem: wystąpił między innymi w &#8222;Grzesznym żywocie Franciszka Buły&#8221;, &#8222;Angelusie&#8221; czy &#8222;Byzuchu&#8221; Eugeniusza Klucznioka, ale i aktywnym artystą kabaretowym. Wspomniany Kluczniok napisał do bluesa muzykę, zaś słowa autorstwa Tolusia do dziś rozgrzewają atmosferę biesiad regionalnych:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Na banchofie w Katowicach elektryczne schody<br>We wieżowcach szwedzkie windy, automatik full<br>Ani mnie to ziębi, parzy, jo mom w rzici te wygody<br>Styknie mi gelynder własny, trzeci sztok i haśta w dół</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Andrzej Skupiński napisał również słowa do „Dorki” czyli śląskiej wersji przeboju Budki Suflera „Jolka, Jolka”.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Słówko ma wyraźnie niemiecki rodowód, pochodzi od rzeczownika rodzaju nijakiego „geländer” oznaczającego poręcz lub balustradę. Niemcy mają jeszcze pojęcie bardziej konkretne &#8211; „treppengeländer” czyli poręcz do schodów. Na gruncie germańskim gelynder pochodzi od „lander” &#8211; rodzaju ogrodzenia konstruowanego z drewnianych słupków łączonych później przy pomocy liny lub innego materiału; takie zresztą najprawdopodobniej były technologiczne początki schodowych poręczy czy balustrad.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przepiękny gelynder obejrzeć możemy na obrazie artysty związanego ze świętochłowicką grupą &#8222;Grota&#8221; &#8211; Jarosława Kassnera. Przedstawiona na płótnie (ubrana w tradycyjną jaklę, z purpurką na głowie) Ślązaczka zjeżdża radośnie na poręczy, czemu przypatruje się ciekawski czarny kocur. Za oknem familoka na gospodynię czeka rozwieszone pranie. Tytuł pracy: „Lady Gelynder”. Widowiskowy zjazd po gelyndrze dziwić nie powinien, wszak nawet Kamil Durczok nie mógł oprzeć się w dzieciństwie magii poręczy i pasjami zjeżdżał wzdłuż schodów katowickiej kamienicy będącej miejscem zamieszkania jego dziadków. Na Śląsku gelyndry są wszędzie: istnieje blog o nazwie „Gelynder Blues”, tarnogórska młodzież organizowała onegdaj występy artystyczne pod auspicjami „Teatru Gelynder”, słówko to znalazło się nawet w oficjalnej ofercie firmy sprzedającej schodowe balustrady.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/gelynder/">Gelynder</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Antryj</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/antryj/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2022 20:05:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - w domu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=175</guid>

					<description><![CDATA[<p>Antryj wziął się z długiej wędrówki łacińskiego słowa „introitus” oznaczającego wejście, wstęp lub początek; w przysłówkowej formie mamy więc również „intro”, w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/antryj/">Antryj</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Antryj wziął się z długiej wędrówki łacińskiego słowa „introitus” oznaczającego wejście, wstęp lub początek; w przysłówkowej formie mamy więc również „intro”, w czasownikowej &#8211; „intrare”. Stąd w łacińskim przekładzie Biblii autorstwa świętego Hieronima odnajdujemy nakaz „compelle intrare”. „Intrare” (już jako wejście – w rzeczowniku) zachował język rumuński, odnajdziemy je także we włoskim: wejście do piekła w wersji Dantego opatrzone jest wszak napisem „Lascaite ogni speranza voi ch’entrate” &#8211; wezwaniem wchodzących do porzucenia wszelkiej nadziei.<br>Ale „introitus” przyjął się także na zupełnie innym gruncie: stąd pochodzi przecież angielskie „enter” tradycyjnie oznaczające czynność wchodzenia, dziś – za sprawą komputerów &#8211; również wydane maszynie polecenie wykonania jakiejś czynności. Język informatyki w swoim początkowym okresie traktował klawisz „enter” jako wejście w fazę wykonania programu, finał mozolnego wpisywania kolejnych linijek kodu oraz magiczną chwilę tuż przed startem. Procedurę tę opisuje stary dowcip ilustrujący sposób przeżegnania się informatyka: &#8211; w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego – enter. Francuzi potraktowali sprawę podobnie do Anglików – mają swoje „entrée” i stąd już do antryja droga wyjątkowo krótka, choć – być może – coś do powiedzenia mają tu także Niemcy ze swoim „eintrag” czy „eintritt”.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Antryj oznacza więc przedsionek, przedpokój, pomieszczenie prowadzące do innych części domostwa bezpośrednio od wejścia. Ciekawe, że – choć „antryj” stoi w znaczeniowej sprzeczności z polskim przedpokojem (jest wejściem, a nie miejscem przed pokojem) – językowe losy obu terminów były bardzo podobne. Dawna polszczyzna miała swój przedpokój &#8211; antyszamber – z ewidentnym nawiązaniem do francuskiego „chambre” czy angielskiego „chamber” z łacińskim pierwowzorem „camera”. Łacińskie korzenie nie są w tym przypadku niczym dziwnym – wszak nawet wyraz „dom” ma swoje źródło w starożytnym Rzymie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Antryj antryjowi nigdy na Śląsku równy nie był: w chłopskiej chacie zresztą często nie występował, bo do kuchni wchodziło się bezpośrednio z podwórka. Antryj rodziny Ossadników z kart zapisanych przez Horsta Bienka różni się znacząco od antryja rodziny Piontków, inny był antryj w familoku, inny – w bogatej kamienicy. Częstym rozróżnieniem był podział na antryj i sień: ta ostatnia mogła być częścią wspólną dla wielu lokatorów, antryj wówczas należał do jednej tylko rodziny. Niezależnie jednak od znaczeń śląski antryj stanowił najczęściej przedmiot ogromnej troski pani domu. Ślązaczki zmywały w nim podłogi i dbały o jak najlepszą prezencję, przedpokój był bowiem nie tylko wizytówką, na podstawie której wyrabiano sobie opinię o całym domu, ale także wstępem do prawdziwego królestwa kobiety – kuchni.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Dziś słowo „antryj” funkcjonuje w wierszyku powtarzanym ku uciesze mieszkańców innych stron kraju. Rymowanka głosi, iż w nim właśnie, na byfyju, znajduje się szolka tyju – wrażenie robi niezrozumiałość tekstu, choć jego sens jest niewielki: w prawdziwym śląskim domu nikomu nie przyjdzie do głowy, by ustawiać kredens w przedpokoju – tym bardziej zaś – kłaść na nim szklankę herbaty. Czasem spotkać można kreatywne wykorzystanie tego wyrazu – jak w nazwie powstałego jeszcze pod koniec XX wieku zespołu muzycznego z Górnego Śląska &#8211; „Ałer k&#8217;Antryj”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/antryj/">Antryj</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
