<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wice - Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</title>
	<atom:link href="https://www.antryj.pl/tag/wice/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.antryj.pl/tag/wice/</link>
	<description>Język śląski, historia i kultura Górnego Śląska - po śląsku</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Jan 2023 12:51:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://www.antryj.pl/wp-content/uploads/2022/11/cropped-logo-32x32.png</url>
	<title>wice - Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</title>
	<link>https://www.antryj.pl/tag/wice/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>O górnikach</title>
		<link>https://www.antryj.pl/humor/o-gornikach/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2022 19:48:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[wice]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=1344</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wice: o górnikach Los górnikaJaki los czeka górnika po śmierci?Trzy dni urlopu i z powrotem pod ziemię. Dzień pracyRozmawiają dwaj górnicy. Jeden [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/o-gornikach/">O górnikach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Wice: o górnikach</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Los górnika</strong><br>Jaki los czeka górnika po śmierci?<br>Trzy dni urlopu i z powrotem pod ziemię.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dzień pracy<br></strong>Rozmawiają dwaj górnicy. Jeden z nich zaczyna marzyć:<br>Wiesz, ja to bym chciał fedrować na biegunie północnym.<br>Ciekawe dlaczego?<br>Tam pół roku jest noc, to bym spał i spał.<br>Ale musiałbyś potem pracować pół roku.<br>A skąd? Mnie obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy!</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Miejsce pracy<br></strong>Sztygar pyta nowego pracownika jak długo pracował w poprzednim zakładzie. &#8211; Pięć lat panie sztygarze &#8211; odpowiada górnik. A dlaczego pan stamtąd odszedł? &#8211; Musiałem &#8211; pada odpowiedź &#8211; ogłosili amnestię.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kolano</strong><br>Górnik strzaskał sobie kolano w czasie pracy w kopalni. Długo leżał w szpitalu, ale noga wyleczyła się całkowicie. &#8211; Jak twoje kolano? &#8211; pyta go kolega. &#8211; Lepiej niż przedtem &#8211; odpowiada górnik. &#8211; No to wielka szkoda, że nie miałeś takiego małego wstrząsu mózgu &#8211; odpowiada kompan.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zakład</strong><br>Górnik Zeflik zginął przy pracy w kopalni. Jego koledzy zastanawiają się jak delikatnie przekazać tę tragiczną wiadomość jego żonie. Podchodzą do niej wreszcie i jeden z nich pyta: &#8211; Pani jest wdową po Zefliku? &#8211; Jaką tam wdową? &#8211; Dziwi się kobieta. &#8211; A chce się pani założyć, że jednak wdową?</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pomoc</strong><br>Sztygar nakrzyczał na górnika, że nie pomaga w kopalni swojemu koledze. Po jakimś czasie nakrył obu na tym, że zamiast pracować, śpią pod ziemią. &#8211; Panie sztygarze, zdrzemnąłem się tylko na chwilę &#8211; tłumaczy górnik &#8211; kolega mi tylko pomagał!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bez złamań<br></strong>Górnik wpadł do głębokiego szybu; jego kolega krzyczy za nim:<br>Zeflik, żyjesz?<br>Żyję &#8211; odpowiada górnik.<br>Złamałeś sobie coś?<br>Nie.<br>To dlaczego nie wychodzisz.<br>Bo jeszcze spadam.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Łopata</strong><br>Górnikowi nie chce się nieść łopaty pod ziemią. Zostawia więc narzędzie pracy przy szybie razem z kartką: &#8222;Zeflik, przynieś mi tę łopatę na przodek, bo jej zapomniałem&#8221;. Kolega jednak łopaty nie przyniósł, ale kiedy górnik wracał zobaczył, że jest do niej przyczepiona druga kartka: &#8222;Nie mogłem ci zabrać łopaty, bo jej nie widziałem&#8221;.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/o-gornikach/">O górnikach</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mąż i żona</title>
		<link>https://www.antryj.pl/humor/maz-i-zona/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2022 19:45:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[wice]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=1341</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wice: mąż i żona BudzenieMałżonkowie pokłócili się i nie rozmawiają ze sobą. Mąż pisze więc na kartce liścik do żony &#8211; &#8222;obudź [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/maz-i-zona/">Mąż i żona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Wice: mąż i żona</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Budzenie</strong><br>Małżonkowie pokłócili się i nie rozmawiają ze sobą. Mąż pisze więc na kartce liścik do żony &#8211; &#8222;obudź mnie o piątej, bo idę do pracy&#8221;.<br>Rano budzi się o ósmej. Wstaje, by nakrzyczeć na żonę i widzi na nocnym stoliku kartkę od niej &#8222;wstawaj mężu, już piąta&#8221;.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pół dziecka<br></strong>Mężu, nasze dziecko jest wspólne, więc jeśli obudzi się w nocy raz ty je będziesz kołysać, a raz ja.<br>W środku nocy małżonków budzi płacz niemowlęcia.<br>Józek, wstawaj, mały krzyczy!<br>Jest wspólny? To ty kołysz swoją połowę, a moja niech płacze!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wzmocnienie</strong><br>Żona: Pomyśl sobie. byłam u lekarza a on tylko obejrzał mój język i zapisał mi środek wzmacniający.<br>On &#8211; przerażony: Ale chyba nie dla języka?</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Po wczasach<br></strong>Żona po raz pierwszy pojechała na wczasy bez męża.<br>Czy byłaś mi wierna żono? &#8211; pyta ten po jej powrocie.<br>Tak jak ty mnie, skarbie &#8211; odpowiada małżonka.<br>Skoro tak to już nigdy sama nie pojedziesz!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rozmowa z duchem<br></strong>Stęskniona po śmierci męża wdowa udaje się do wróżki, by za pośrednictwem spirytyzmu porozmawiać z mężem:<br>Czy to ty, Zeflik? pyta ducha<br>Tak, żono &#8211; to ja<br>Jesteś tam szczęśliwy?<br>Tak, jestem<br>Szczęśliwszy niż ze mną Zefliku?<br>Tak żono, szczęśliwszy<br>A gdzie przebywasz?<br>W piekle.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>U adwokata<br></strong>Mężczyzna pyta adwokata, czy wariactwo może być powodem do uzyskania rozwodu.<br>Tak &#8211; odpowiada prawnik &#8211; to możliwe, czy żona jest wariatką?<br>Nie, to ja jestem wariatem skoro się z nią ożeniłem.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>W aucie jak w domu<br></strong>Mąż kupuje samochód. &#8211; To wspaniały model &#8211; zachwala sprzedawca &#8211; komfortowy, wygodny, poczuje się w nim pan tak jak w domu.<br>O nie &#8211; odpowiada mężczyzna &#8211; poproszę o jakiś inny model.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Omlet z konfiturami<br></strong>Karolku, czy wiesz, co jadłeś?<br>Tak żoneczko, omlet z konfiturami, widziałem w kuchni książkę kucharską otwartą na tej stronie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Spowiedź żony<br></strong>Żona spowiada się w konfesjonale i wyznaje, że w czasie awantury rozbiła garnek na głowie męża.<br>Ksiądz pyta, czy żałuję.<br>Oczywiście &#8211; wykrzykuje kobieta &#8211; garnek kosztował 50 złotych.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Futro<br></strong>Kochanie &#8211; mówi żona do męża &#8211; czy uważasz, że będę to futro z królików nosiła do samej śmierci?<br>Króliki tak zrobiły droga żono…</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Mówienie przez sen<br></strong>Panie doktorze, mój mąż mówi przez całą noc przez sen, co robić?<br>Niech mu pani pozwoli dojść do słowa w dzień.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zamykanie oczu<br></strong>Ożeniłbym się na starość &#8211; mówi mężczyzna do przyjaciela &#8211; miałby mi przynajmniej kto oczy zamknąć.<br>A skądże znowu &#8211; odpowiada drugi &#8211; byłem dwa razy żonaty i dopiero żony tak naprawdę otworzyły mi oczy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Szybko do domu<br></strong>Dokąd to tak szybko biegniesz Alojz?<br>Do domu, gotować, do domu, gotować!<br>A co, żona chora?<br>Nie, głodna!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Od razu o najgorszym<br></strong>Żona niepokoi się, bo mąż długo nie wraca z pracy. Żali się sąsiadce: może znalazł sobie kochankę? &#8211; Ty to od razu o najgorszym &#8211; odpowiada kobieta &#8211; może normalnie wpadł pod samochód?</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/maz-i-zona/">Mąż i żona</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Masztalski </title>
		<link>https://www.antryj.pl/humor/masztalski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2022 19:40:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[wice]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=1338</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wice: Masztalski GenerałKapral Masztalski pełni służbę przy bramie wjazdowej do jednostki. Co jakiś czas telefonuje do niego major i pyta, czy przyjechał [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/masztalski/">Masztalski </a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Wice: Masztalski</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Generał</strong><br>Kapral Masztalski pełni służbę przy bramie wjazdowej do jednostki. Co jakiś czas telefonuje do niego major i pyta, czy przyjechał już generał. Sytuacja powtarza się wiele razy, więc kiedy samochód generała zatrzymuje się przed bramą, Masztalski wychodzi i mówi do niego &#8211; Chłopie, masz przerąbane &#8211; major już się dziesięć razy pytał o ciebie!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>U ludożerców<br></strong>Podczas podróży Masztalskiego do Afryki, ludożercy złapali go i gotują w kotle. Król ludożerców patrzy zdumiony na kucharza i pyta dlaczego ten ciągle uderza Masztalskiego chochlą w głowę. &#8211; Muszę &#8211; odpowiada ludożerca &#8211; jeszcze trochę i cały makaron mi wyżre!</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pięć minut<br></strong>Masztalski &#8211; gdzie jest twoja żona? &#8211; Pięć godzin temu poszła do sąsiadki na pięć minut!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wypłata</strong><br>Masztalski przychodzi do gospody i pyta barmana: &#8211; Czy ja tu wczoraj byłem? &#8211; Tak, panie Masztalski, cały wieczór pan tu siedział. &#8211; I stawiałem wszystkim? &#8211; dopytuje się dalej Masztalski. &#8211; Tak, panie Masztalski, każdemu pan postawił. &#8211; I przepiłem całą wypłatę? &#8211; Calusieńką panie Masztalski. &#8211; Uff &#8211; oddycha z ulgą Masztalski &#8211; już się martwiłem, że gdzieś zgubiłem wszystkie pieniądze.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Ratownik</strong><br>Popatrz mężu &#8211; mówi żona do Masztalskiego &#8211; tam idzie ten pan, który mnie uratował kiedy topiłam się w rzece. &#8211; Wiem &#8211; odpowiada Masztalski, znam go, już trzy razy był u mnie żeby się usprawiedliwić!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Miejsce dla teściowej<br></strong>Bądź dobrym zięciem &#8211; mówi teściowa do Masztalskiego &#8211; załatw miejsce na mój grób na Powązkach. Masztalski pojechał do Warszawy załatwić sprawę. Wraca i mówi: &#8211; Teściowa &#8211; miejsce załatwione, ale musisz się pośpieszyć, bo rezerwacja jest tylko do piątku!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Operacja</strong><br>Masztalski zmarł i dostał się do nieba, ale ciągle śmieje się do rozpuku. &#8211; Dlaczego tak się śmiejesz? &#8211; pyta święty Piotr. &#8211; Bo ja tu już jestem w niebie osiem godzin, a oni w szpitalu ciągle mnie tam jeszcze operują!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kręcenie drogą<br></strong>Wraca pijany Masztalski do domu zataczając się cały czas. Po jakimś czasie spotyka ekipę czyszczącą rury kanalizacyjne &#8211; robotnicy włożyli do rury specjalny przewód i kręcą nim przy pomocy korby. &#8211; A to wy mi tak kręcicie tą drogą &#8211; krzyczy Masztalski!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zabawa w psa<br></strong>Mały Masztalski przychodzi z podwórka cały mokry. &#8211; Coś ty z sobą zrobił, dziecko &#8211; użala się matka. &#8211; Bawiliśmy się w psa mamo &#8211; odpowiada Masztalski. &#8211; W psa? &#8211; Tak, ja byłem latarnią!</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Choroba<br></strong>Dyrektor szkoły odbiera telefon: &#8211; Panie dyrektorze, mały Masztalski nie przyjdzie dziś do szkoły, bo jest chory! &#8211; A z kim rozmawiam? &#8211; dopytuje się dyrektor. &#8211; Z moim ojcem &#8211; mówi głos w słuchawce.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Spowiedź</strong><br>Masztalski przyszedł do spowiedzi. &#8211; Zdradziłem żonę &#8211; mówi do księdza. &#8211; Ile razy &#8211; pyta kapłan. &#8211; Ja tu przyszedłem się spowiadać proszę księdza, a nie przechwalać &#8211; odpowiada Masztalski.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Motocykl</strong><br>Masztalski doznał urazu głowy i zgłasza się w okienku do rejestracji w przychodni. Rejestratorka nie widzi go przez małe okienko i pyta &#8211; kobieta? &#8211; Nie &#8211; odpowiada Masztalski &#8211; tym razem motocykl!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zupa</strong><br>Masztalski &#8211; wychodzę na pięć minut do sąsiadki &#8211; mówi żona &#8211; zostawiam na piecu gotującą się zupę &#8211; co pół godziny musisz do niej dolać trochę wody.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Żywioły</strong><br>Mały Masztalski jest pytany przez nauczycielkę w szkole: &#8211; Wymień cztery żywioły. &#8211; Ogień, woda, powietrze i gospoda &#8211; odpowiada chłopiec. &#8211; Jak to gospoda? &#8211; dziwi się nauczycielka. &#8211; No tak &#8211; mówi Masztalski &#8211; kiedy ojciec długo nie wraca z gospody to mama zawsze mówi: &#8222;Ten to znowu w swoim żywiole&#8221;!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Anioł</strong><br>Masztalski wraca do domu pijany, zataczając się niemal wpada na latarnię. W ostatniej chwili za kołnierz łapie go tajemniczy osobnik z aureolą wokół głowy i ratuje przed wypadkiem. &#8211; Kim jesteś &#8211; pyta Masztalski. &#8211; Twoim aniołem stróżem, Masztalski, chronię cię od złego &#8211; odpowiada osobnik. &#8211; To gdzie byłeś 25 lat temu kiedy brałem ślub?</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Statki</strong><br>Ksiądz na kazaniu opowiada, że małżeństwo to jak przystań, na której spotykają się dwa statki. &#8211; Teraz wszystko rozumiem &#8211; myśli Masztalski &#8211; spotkałem się z okrętem wojennym!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>W piekarni<br></strong>Mały Masztalski pyta piekarza: &#8211; Ma pan suche bułki? &#8211; Mam dziecko &#8211; odpowiada piekarz. &#8211; To trzeba je było sprzedać, kiedy były świeże!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Do szewca<br></strong>Pijany Masztalski usiłuje wejść cicho do domu, by nie obudzić żony. Zdejmuje buty i skrada się do łóżka, ale nagle widzi żonę stojącą w drzwiach z wałkiem do ciasta. &#8211; A dokąd to idziesz z tymi butami Masztalski? &#8211; pyta groźnie żona. &#8211; Do szewca &#8211; pada odpowiedź. &#8211; O 4 rano idziesz do szewca? &#8211; dziwi się małżonka. &#8211; No skoro ty o 4 rano zabierasz się za robienie makaronu to ja mogę iść do szewca!</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-03 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1833161776"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jeńcy</strong><br>Kapral Masztalski melduje przez telefon: &#8211; Panie majorze, złapałem czterech jeńców! &#8211; No to przyprowadź ich tutaj &#8211; odpowiada major. Nie mogę &#8211; mówi Masztalski &#8211; oni nie chcą mnie puścić!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Bezludna wyspa<br></strong>Na bezludnej wyspie rozbitek Masztalski widzi jak z morza wyłania się piękna dziewczyna. &#8211; Jak długo tu już siedzisz Masztalski? &#8211; pyta. &#8211; Dziesięć lat &#8211; odpowiada Masztalski. &#8211; Więc musisz być bardzo spragniony &#8211; zalotnie mruga kobieta. &#8211; Nie mów, że masz piwo &#8211; odpowiada Masztalski.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wstyd</strong><br>Nauczycielka uczy dzieci geografii. &#8211; Powiedz Masztalski &#8211; pyta chłopca &#8211; jeżeli masz wschód po lewej stronie, zachód po prawej, to co masz z tyłu? &#8211; Powiedziałbym pani nauczycielko &#8211; odpowiada Masztalski &#8211; ale się wstydzę!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Ich wina<br></strong>Policjant spotyka pijanego Masztalskiego. &#8211; Za dużo pan pije panie Masztalski &#8211; mówi. &#8211; Za dużo? Litr wódki na trzech chłopów to dużo? &#8211; To dlaczego jest pan tak pijany? &#8211; To nie moja wina &#8211; odpowiada Masztalski, że tamtych dwóch nie przyszło!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Złe leczenie<br></strong>Masztalski przychodzi do nowego lekarza i zaczyna marudzić. &#8211; Ten poprzedni doktor to źle leczył &#8211; twierdzi Masztalski &#8211; na jedną chorobę leczył, a na inną ludzie umierali. &#8211; U mnie to niemożliwe panie Masztalski &#8211; mówi lekarz &#8211; u mnie umierają dokładnie na to, na co ich leczę.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/masztalski/">Masztalski </a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Antek i Francek</title>
		<link>https://www.antryj.pl/humor/antek-i-francek/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2022 19:36:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[wice]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=1335</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wice: Antek i Francek &#8211; śląski humor PrzepracowanyAntek, co tak źle wyglądasz?Nie dziw się, taka robota &#8211; cały dzień na kolanach.A długo [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/antek-i-francek/">Antek i Francek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Wice: Antek i Francek &#8211; śląski humor</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Przepracowany</strong><br>Antek, co tak źle wyglądasz?<br>Nie dziw się, taka robota &#8211; cały dzień na kolanach.<br>A długo tak już pracujesz?<br>Zaczynam w poniedziałek.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak w banku<br></strong>Antek i Francek postanowili zagrać w karty, ale &#8211; z braku pieniędzy &#8211; walutą mają być uderzenia w twarz. Antek chwyta karty, by je rozdać i nagle Francek bije go dłonią w twarz. &#8211; Co robisz? &#8211; pyta kolega, przecież nawet nie zaczęliśmy. &#8211; Zanim się zacznie trzeba coś dać do banku &#8211; odpowiada Francek.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Napój</strong><br>Antek pyta Francka jak się nazywa tradycyjny śląski napój zaczynający się na literę &#8222;k&#8221;.<br>Kwaśnica? &#8211; próbuje zgadnąć Francek.<br>Nie, mówi jego przyjaciel &#8211; Kista (skrzynka) piwa!<br>A inny śląski napój na literę &#8222;d&#8221;?<br>???<br>Dwie kisty piwa!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Brateringi</strong><br>Antek i Francek spacerują po Berlinie.<br>Kupiłbym sobie brateringi Antek, ale nie wiem jak to jest po niemiecku!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gra Rubinstein<br></strong>Francek spotyka Antka i namawia go, żeby z nim poszedł: &#8211; Chodź, będzie grał Rubinstein! &#8211; No dobra, jak z Szombierkami, to idę &#8211; odpowiada Antek.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Trudny wybór<br></strong>Jaki byś wolał być &#8211; pyta Antek Francka &#8211; głupi czy łysy? &#8211; Chyba głupi &#8211; mówi Francek &#8211; bo tego tak bardzo od razu nie widać!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Osa</strong><br>Co ci się stało Antek &#8211; pyta Francek widząc bardzo opuchniętą twarz Francka. &#8211; Osa &#8211; odpowiada Francek. &#8211; Jedna osa cię tak użądliła? &#8211; dziwi się kolega. &#8211; Osa nie zdążyła nic zrobić, żona zabiła ją wałkiem do ciasta!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kanarek</strong><br>Co tam pierzesz Antek?<br>Kanarka.<br>Kanarka się nie pierze, zdechnie od tego!<br>Po kilku dniach Francek pyta się Antka, czy kanarek żyje.<br>Zdechł!<br>Mówiłem ci, że kanarka się nie pierze.<br>Pierze się, pierze, tylko się nie wykręca!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Schody</strong><br>Pijani Antek i Francek zamiast po drodze idą po torach kolejowych.<br>Antek, dlaczego te schody są takie długie?<br>Nie wiem. A na dodatek poręcz jest bardzo nisko!</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wierzący</strong><br>Kiedy Antek z Franckiem przechodzą obok kościoła, pierwszy z nich zdejmuje z szacunkiem czapkę. &#8211; Myślałem, że jesteś na bakier z Panem Bogiem &#8211; dziwi się Francek. &#8211; No bo jestem &#8211; odpowiada Antek &#8211; pozdrawiamy się, ale ze sobą nie rozmawiamy!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kotlet</strong><br>Antek i Francek zamówili w restauracji po kotlecie schabowym. Kiedy kelner przynosi potrawy, Antek sięga od razu po znacznie większy kotlet. &#8211; Dlaczego bierzesz ten większy? &#8211; pyta oburzony Francek. &#8211; A ty który byś wziął &#8211; odpowiada Antek. &#8211; Oczywiście ten mniejszy, bo jestem kulturalny. &#8211; Tak sobie właśnie pomyślałem &#8211; odparł Antek &#8211; i od razu wziąłem większy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>W raju<br></strong>Powiedz mi Antek &#8211; dlaczego Adam i Ewa w raju żyli z sobą tak dobrze? &#8211; pyta Francek. To jest bardzo proste &#8211; odpowiada Antek &#8211; nie mieli teściowej!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Budzenie</strong><br>Wiesz Antek &#8211; mówi Francek &#8211; pierwszy raz w życiu mnie dziś budzik obudził. &#8211; Jak to? &#8211; pyta Antek. Jak mnie dziś żona walnęła rano budzikiem to od razu wstałem!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Rewanż</strong><br>Antek &#8211; twój pies ugryzł moją żonę &#8211; skarży się Francek. &#8211; Bardzo dobrze &#8211; odpowiada kompan &#8211; to teraz niech twój pies ugryzie moją i będziemy kwita!</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Silna wola<br></strong>Antek chwali się Franckowi: &#8211; Z dnia na dzień przestałem pić alkohol i palić papierosy. &#8211; To musisz mnie bardzo silną wolę &#8211; odpowiada Francek. &#8211; Ja to nie &#8211; mówi kolega &#8211; ale moja żona to ma bardzo silną wolę!</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/humor/antek-i-francek/">Antek i Francek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
