<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>śląskie słówka - ubiór</title>
	<atom:link href="https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-ubior/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-ubior/</link>
	<description>Język śląski, historia i kultura Górnego Śląska - po śląsku</description>
	<lastBuildDate>Sun, 17 Sep 2023 21:39:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://www.antryj.pl/wp-content/uploads/2022/11/cropped-logo-32x32.png</url>
	<title>śląskie słówka - ubiór</title>
	<link>https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-ubior/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Szczewiki</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/szczewiki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 12:19:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - ubiór]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=732</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Naturą buta jest stałe wędrowanie, nic więc dziwnego, że i słówka określające ochronę dolnych kończyn człowieka skazane są na wieczne [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/szczewiki/">Szczewiki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Naturą buta jest stałe wędrowanie, nic więc dziwnego, że i słówka określające ochronę dolnych kończyn człowieka skazane są na wieczne przenoszenie się z miejsca na miejsce. Zjawisko to doskonale widać w śląszczyźnie. Teoretycznie bowiem „szczewik” wątpliwości budzić nie powinien, a jednak budzi: wielu zaleca pisownię „strzewik” ponieważ w samotnym „s” kryje się pochodzenie tego wyrazu. Na początku długiej wędrówki polskiego słówka „trzewik” i śląskiego szczewika jest prasłowiańskie „červo” oznaczające wnętrzności człowieka – zwłaszcza te z okolic jelit i żołądka. Stąd już tylko krok do skojarzenia ze skórą, która wszak pokrywa i owo červo, i powierzchnię trzewika. W swoim słowniku Brückner powołuje się na bałkańskie &#8222;czrěwij&#8221; oznaczające sandał, ale także na czeskie &#8222;střevíc&#8221;.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Ślązacy ze swoją wielością gwar dodali to tego jeszcze „czewik”, bo i taką formę można napotkać. Puryści nakazujący pisownię „strzewik” mają więc argument etymologiczny, większość Ślązaków wybrała jednak metodę statystyczną i akustyczną. Nikt nie będzie przecież używał niewygodnego „strzewika” skoro ma do dyspozycji miłe w wymowie „szczewiki” czy „czewiki”. Szczewiki są więc często na plakatach: charytatywny koncert mający na celu zbieranie dziecięcych ubrań oraz obuwia dla ubogich nazwano „Szczewiki dla bajtla&#8221;. Gazetowa relacja z konkursu gwary nosi podtytuł „Młodzi berajom, że aż szczewiki spadajom”, zaś bieg o środki na leczenie dziewczynki nazwano „Zedrzyj szczewiki dla Bereniki”.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy uzmysłowimy sobie, iż śląska godka oprócz szczewików ma jeszcze jedną nazwę butów – szuły. Obu wyrazów używa się zamiennie, są rejony w których mówi się albo tak, albo tak. Wiele sposobów określenia buta to zjawisko obecne w różnych językach. Wspomniane odwołanie do Brücknera może być mylące, bo Czesi (podobnie jak Polacy) używają pojęcia „but”, choć u nich przybiera on rodzaj żeński &#8211; bota. Słychać to wyraźnie w powiedzonku również przytoczonym przez Brücknera „hloupý jako bota” czyli głupi jak but. „Botę” posiadają także Hiszpanie, Anglicy dysponują słówkiem „boot”. Wszystko to wynika z zapożyczenia łacińskiego wyrazu „botta”. Drugie źródło nazw butów pochodzi ze języka pragermańskiego, w którym funkcjonowało określenie „skohaz”. Z tej linii wzięły się niemieckie „schuhe”, angielskie „schoes” oraz śląskie „szuły”.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Dwusylabowe szuły świetnie nadawały się do różnego rodzaju metamorfoz z użyciem elementów pochodzenia germańskiego. W śląskiej gwarze mamy więc fusbalszuły (zwane także czasem gulerami) czyli buty do gry w piłkę nożną. Są arbajtszuły (buty robocze), które mogą być zaopatrzone w stalowe noski ochronne (sztalkapy), są holcszuły (drewniaki) nazywane również holcokami. Połączenia takie bywają prawdziwymi fajerwerkami inwencji słowotwórczej, bo po śląsku wrotki to rolszuły (buty na rolkach), zaś jakiś dowcipniś z YouTube nakręcił reklamę czegoś, co ochrzcił mianem plastikszuł. Obuwie specjalnego przeznaczenia Ślązacy nazywają w odrębny sposób: gumowce to gumioki, sandały to zandale. W półbutach &#8211; tak, jak w języku polskim &#8211; słychać połówkę – tyle, że jest ona już niemiecka – mowa o „halbkach”. Obuwnicze słownictwo śląskie brzmi dość germańsko, co jednak nie powinno nas zmylić. Szczewik ma przecież prasłowiańskie korzenie, z kolei polski „kamasz” jest ewidentnym germanizmem, choć Niemcy dostali go w spadku z języka arabskiego. Cóż: jako się rzekło – but ciągle wędruje i nic na to poradzić nie można.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/szczewiki/">Szczewiki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakla</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/jakla/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 11:19:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - ubiór]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=654</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Na bardzo długiej liście przeróżnych zopasek, kabotków, merynek, przepasek, kiecek, plyjtów, szpigli i purpurek &#8211; czyli elementów kobiecego stroju ludowego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/jakla/">Jakla</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Na bardzo długiej liście przeróżnych zopasek, kabotków, merynek, przepasek, kiecek, plyjtów, szpigli i purpurek &#8211; czyli elementów kobiecego stroju ludowego &#8211; jakla zajmuje miejsce szczególne. Z jednej bowiem strony łączy niemal wszystkie regiony pojawiając się i w okolicach Cieszyna, i w Raciborzu, i w stroju pszczyńskim, rybnickim, opolskim oraz (najczęściej dziś kojarzonym z Górnym Śląskiem) stroju rozbarskim. Po drugie – stanowi estetyczne sedno ubioru dawnych śląskich pań, które – zgodnie z dość egzotycznym dziś założeniem – powinny przypominać piramidę: wąską u góry, i bardzo szeroką na dole.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Taka też jest jakla: osłaniając górną część ciała (jak bluzka lub koszula) rozszerza się znacznie na dole, z tyłu przyjmując często zaokrąglony kształt. Rękawy rozwiązano podobnie: są szerokie u góry i zwężają się na nadgarstkach poprzez guzikowe zapięcie. Są oczywiście jakle z krótkim rękawem – często obecne na Śląsku Cieszyńskim. Jakla jednak niejedno ma imię, bo mogła występować w różnych wersjach kolorystycznych i sezonowych: były więc i zimowe (szyte onegdaj z wełny i aksamitu lub sztrykowane czyli robione na drutach), i lekkie – lniane lub płócienne. Kod kolorystyczny obowiązywał podwójny, bo im kobieta była młodsza, tym przysługiwał jej jaśniejszy kolor. Starsze panie obowiązkowo już nosiły jakle w kolorze czarnym, choć i tutaj znajdziemy wyjątek. Czerń traktowano bowiem często (zwłaszcza w pierwszych dekadach XX wieku) jako kolor elegancki, stosowny na wielkie uroczystości. Stąd na dawnych fotografiach ślubnych zobaczymy pannę młodą nie w bieli, ale w czerni – z czarną jaklą w roli głównej. Odświętna jakla zdobiona była koronkami i ozdobnymi wykończeniami, szyto ją z najdroższych materiałów. Często można na nich zobaczyć dwie pionowe aplikacje z ręcznie haftowanymi motywami kwiatowymi, które w okolicach Rybnika były niemal obowiązkowe.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Jak pisze Mirosława Sagan – Bielawa analizująca ogłoszenia prasowe okresu międzywojennego, na Górnym Śląsku masowo sprzedawano i kupowane jakle. Nic w tym dziwnego, bo właśnie wtedy w dużych śląskich miastach pojawiła się moda na strój ludowy – ubierany nie tylko na co dzień, ale także przy typowych, miejskich okazjach – do teatru, kawiarni, czy na towarzyską herbatkę. Ta sama autorka zwraca uwagę, iż mamy przed sobą germanizm i trudno się z nią nie zgodzić. W niemieckim znajdziemy bowiem słowo „jacke” oznaczające kurtkę, ale także żakiet oraz – ogólnie – coś w rodzaju zapinanej z przodu marynarki. Germański źródłosłów sponsoruje jeszcze jedno gwarowe pojęcie – to męski „szaket” czyli właśnie marynarka. Brzmieniowo szaket różni się jednak znacznie od jakli, bo Ślązacy dodali do niej swój ulubiony sufiks określający rodzaj żeński &#8211; tak jak w słówkach: kamela (wielbłąd), amajza (mrówka) lub fiśla (stryszek). W okolicach Pszczyny jest zresztą męska wersja jakli wymieniana na równi z pozostałymi elementami stroju dżentelmena.</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="VII Święto Strojów Ludowych Górnego Śląska" width="1170" height="658" src="https://www.youtube.com/embed/Bq7lVw5SNuY?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p class="wp-block-paragraph">Ten uniwersalny wymiar językowy „jacke” przeniósł się zresztą na śląską jaklę. Powstały w II połowie XIX wieku strój miał bowiem swój złoty okres na początku XX wieku jako klasyczna, śląska bluza (kaftan). Jakla pełniła również rolę inicjacyjną, bo dziewczynka dostawała swoją pierwszą jaklę tuż przed pierwszą spowiedzią, by odpowiednio prezentować się na pierwszokomunijnej uroczystości. Później, gdy nadeszły czasy socjalistycznej biedy, jaklą stały się nawet bluzy z tworzyw sztucznych i lekkie kurteczki dla chłopców dostępne w uspołecznionym handlu. Historyczne odmiany jakli także mają swoje subtelności: raciborzanki posiadały bluzy zakończone sztywną stójką i zapinane na haftki, Pszczyna wyróżniała się ozdobnymi obszyciami, a strój rozbarski preferował zapięcie guzikowe.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/jakla/">Jakla</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Binder</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/binder/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 10:28:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - ubiór]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=580</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Świat mody posiada dość obszerną szufladkę z napisem „śląski krawat”. W systemie aukcyjnym (już za niecałe 12 złotych) kupić można [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/binder/">Binder</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Świat mody posiada dość obszerną szufladkę z napisem „śląski krawat”. W systemie aukcyjnym (już za niecałe 12 złotych) kupić można okazjonalny produkt na gumce przeznaczony specjalnie na barbórkową biesiadę. W dole krawata znajduje się ikonka przedstawiająca umięśnionego górnika oraz napis ogłaszający wszem i wobec, jaką profesję reprezentuje osoba udekorowana owym krawatem. Są i produkty znacznie bardziej wyrafinowane: takie jak krawat projektu Joanny Wołoszyn z wzorkiem w diamenciki symbolizujące bryłki węgla. Jak głosi reklama: „tak przedstawiony węgiel symbolizuje dumę z górniczego dziedzictwa, ukazanego jako coś szlachetnego i pięknego”. Koszt przystrojenie się w takie dzieło to niemal 200 złotych. Obydwa śląskie krawaty łączy tylko jedno – każdy z nich nazywany jest bindrem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Śląski krawat może być bindrem, ale równie dobrze można nazwać go szlipsem (lub ślipsem w wersji wiejskiej). Po raz nie wiadomo już który widzimy tak typowe dla Górnego Śląska występowanie różnych pojęć w różnych odmianach gwarowych. O sprawie tej – powołując się zresztą na krawat – tak pisze Barbara Szmatloch w „Wihajstrze do godki”:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">W kuchni starka Truda mieli „szymel”, a u Berty stoł „hoker” i były to taborety. Łobie poradziyły „sztopować” abo „ficować” (cerować), ale jedna „zoki”, a drugo „fuzekle” (skarpety). Starzik Jorg (Jerzy) nosiył „szlips”, a starzik Zefel (Józef) „binder”, bo łoba chodziyli w krawatach.</p>
</blockquote>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Zarówno binder, jak i szlips są germanizmami, choć i w tym miejscu sprawa nie jest wcale oczywista. Większość niemieckich słowników zawiera co prawda słowo „binder” wytłumaczone jako krawat, jednak najczęściej z adnotacją „przestarzałe”. Tak już po niemiecku się nie mówi, bo zachodni sąsiedzi wybrali dokładnie tę samą drogę, co język polski i mówią dzisiaj „krawatte”. I w polskim, i w niemieckim jest to zapożyczenie z języka francuskiego zawierającego pojęcie „cravate”. Dość dziwne jak na język francuski brzmienie ma swoje źródło historyczne związane z Chorwacją. W XVII wieku wiązana na szyi chusta była znakiem rozpoznawczym najemnych kawalerzystów chorwackich, stąd też Francuzi wzięli źródło swojego własnego cravate.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Różne mutacji bindra i szlipsa znajdziemy w gwarach innych regionów Polski. Poznaniacy mają więc „bindkę”, Kaszubi (podobnie jak mieszkańcy Warmii) &#8211; „szlipsa”. Staropolszczyzna również sięgnęła onegdaj do germanizmu, posługiwała się bowiem pojęciem „binda” oznaczającym szarfę, wstęgę lub przepaskę – z charakterystycznym rodzajem żeńskim, który do dziś ciąży na krawacie wielu regionów Polski: Zagłębie Dąbrowskie (podobnie jak i cała Małopolska) ma więc krawatkę. Tendencja ta jest obecna także w innych elementach stroju: wiele gwar posługuje się na przykład beretką zamiast beretu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do kanonu męskiej mody na Górnym Śląsku krawat wszedł bardzo późno, choć już w II połowie XIX wieku powszechny był zwyczaj posiadania garnituru, porządnej, białej koszuli oraz kamizelki czyli westy. W stroju takim brano ślub, często też – gdy zestaw zdążył się już zestarzeć – ubierano go do pracy w kopalni. Zanim na początku XX wieku zaczęto wprowadzać jednolite kombinezony dla górników, każdy bowiem szedł do roboty we własnych ciuchach. Znoszony ślubny garnitur z materiału wysokiej jakości nadawał się do tego celu wyśmienicie. Marynarka i kamizelka nader często występują też w dość nietypowej roli munduru powstańca śląskiego, co widać na historycznych fotografiach i w strojach współczesnych rekonstruktorów historycznych. Krawat był jednak zastrzeżony dla pracowników umysłowych. Tak zwyczaje odzieżowe opisywał Franciszek Tobola w 1935 roku na łamach „Młodego Krajoznawcy Śląskiego” &#8211; tekst dotyczy powiatu pszczyńskiego:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Sztywne kołnierze i krawaty, nosili tylko nauczyciele, kupcy i ci wszyscy przybysze, których nazywano ,,panoczkami&#8221; &#8211; Gdyby ktoś ze wsi, pozwolił sobie na coś takiego i ubrał się w ,,szlips“ jak krawatkę nazywano, niktby z nim nie gadał i byłby przedmiotem ciągłych śmiechów i drwin.</p>
</blockquote>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Zwyczaj nazywania krawata bindrem – jeśli wierzyć autorom internetowego słownika – przeniknął także do gwary uczniowskiej. Czy będziemy mieli jednak na sobie krawat, krawatkę, binder czy też może szlips – pamiętać należy, iż jest to część stroju niezwykle zobowiązująca. Uważać powinniśmy, by użycie krawata nie zakończyło się tak, jak w felietonie Stacha Kropiciela z 1927 roku:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Najlepiej byłoby, aby kożdego pijoka na ulicy oblamować i potem jego fotografijo do domu posłać, żeby se mógł łobejrzeć, jaki łon to gryfny. Czapka na bakier, szakiet niezapnięty, łowolany w marasie, kragel w kapsie a szlips zamiast szalu na karku. A możno dobrze by było, jego fotografijo powiesić kaj na publicznem miejscu z jego nazwiskiem.</p>
</blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/binder/">Binder</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Batki</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/batki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2022 20:14:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - ubiór]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=187</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Jeżeli weźmiemy pod uwagę pochodzenie słówka, powinniśmy raczej powiedzieć „badki”. Sprawa bowiem jest prosta: batki wzięły się od niemieckiego „badehose”, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/batki/">Batki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Jeżeli weźmiemy pod uwagę pochodzenie słówka, powinniśmy raczej powiedzieć „badki”. Sprawa bowiem jest prosta: batki wzięły się od niemieckiego „badehose”, co dosłownie oznacza gacie do kąpieli choć oczywiście bardziej eleganckim określeniem będą kąpielówki. Germańsko brzmiąca kąpiel znajdzie się także w innych konstrukcjach śląskiej godki: mamy więc kopalnianą łaźnię czyli badyhaus, mamy ręcznik czyli badytuch, Piotr Mikołajczyk spisujący mowę okolic Rybnika i Wodzisławia przytacza również badywannę czyli wannę do kąpieli.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Do źródła w postaci „badehose” nawiązuje zresztą jeszcze jeden wyraz obecny w gwarze poznańskiej, w „Miejskim słowniku slangu i mowy potocznej” oraz w arsenale żołnierzy odbywających onegdaj zasadniczą służbę wojskową: badeje. Badeje najczęściej są kąpielówkami, choć można nimi nazwać każde majtasy. Podobnie jak w języku Goethego wyraźnie zaakcentowano tutaj owo „d”. Dlaczego więc u nas są batki? Dlatego, że w batkach „t” słychać bardzo, bardzo wyraźnie. Słowniki śląskich gwar często podają obie formy tuż obok siebie, pralnia posługująca się gwarą wybrała wersję „badki”. Batki śląskie mają znacznie szerszy zakres znaczeniowy – to nie tylko kąpielówki, nie tylko majtki (zarówno męskie, jak i damskie), ale często także krótkie spodnie do chodzenia latem czyli szorty.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Krótkie szorty można nazwać także galotkami. Galotki i galoty to nie tylko męskie spodnie: mianem galotów określano również długie kobiece majtki zakładane do tradycyjnego stroju rozbarskiego &#8211; pod dwie spódnice. I jak to w uroczystym stroju często bywało, sięgającą niemal do kolan bieliznę ozdabiano falbankami czyli krauzkami. Odpowiedniki dzisiejszych majtek kobiety na Górnym Śląsku zaczęły nosić w ósmej dekadzie XIX wieku. Proces batkowania trwał przez niemal pięćdziesiąt lat i nasilił się bezpośrednio po I wojnie światowej. W tym samym okresie zaczęto (wzorem mieszczaństwa) używać odrębnej bielizny przeznaczonej tylko i wyłącznie do spania; wcześniej zasypiano w tych samych koszulach, w których funkcjonowano cały dzień. Majtkowe zawiłości obejmujące batki i galoty nie dotyczą kalesonów. Tutaj sprawa jest oczywista – to spodnioki i już.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ludyczne opowieści z okresu międzywojennego zawierają czasem zwrot „seblyc się do batek” co oznacza zdjęcie całego ubrania za wyjątkiem majtek. Po co? Choćby po to, by zdobyć nagrodę (butelkę alkoholu lub pęto kiełbasy) zawieszoną na natłuszczonym słupie podczas hucznej majowej zabawy. Albo po to, by zaakcentować swą wolność osobistą, jak czyni to podmiot liryczny współczesnej piosenki „Po swojsku” Leszka Fileca:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Bez toż jo wola po swojsku, tak normalnie se żyć,<br>Co chca, na swym placu robić moga,<br>Wyleza sie w samych badkach, jak na dworze je chyc,<br>Żodyn mi nie powiy nic.</p>
</blockquote>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Batki wystąpić mogą również w anegdocie przypisywanej jednemu z najpopularniejszych twórców kabaretowych ze Śląska. Podczas przebierania się przed występem artysta postanowił zakpić sobie z kolegi, który pasjami lubił używać markowej, wyrafinowanej bielizny.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">&#8211; Te, jes to prowda, że żeś jes we batkach łod Calvina Kleina?<br>&#8211; Prowda.<br>&#8211; A jo mom swoje.</p>
</blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/batki/">Batki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
