<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>śląskie słówka - zwierzaki</title>
	<atom:link href="https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-zwierzaki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-zwierzaki/</link>
	<description>Język śląski, historia i kultura Górnego Śląska - po śląsku</description>
	<lastBuildDate>Sun, 08 Jan 2023 11:30:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>

<image>
	<url>https://www.antryj.pl/wp-content/uploads/2022/11/cropped-logo-32x32.png</url>
	<title>śląskie słówka - zwierzaki</title>
	<link>https://www.antryj.pl/tag/slaskie-slowka-zwierzaki/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Sznupa</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/sznupa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 12:25:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - zwierzaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=741</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski Gdyby śląska mowa była prosta, wystarczyłoby oznajmić, iż sznupa to po prostu pysk zwierzęcia – najczęściej mieszkającego z człowiekiem (psa, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/sznupa/">Sznupa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Gdyby śląska mowa była prosta, wystarczyłoby oznajmić, iż sznupa to po prostu pysk zwierzęcia – najczęściej mieszkającego z człowiekiem (psa, kota) lub przebywającego tuż obok (konia, krowy). Można byłoby dodać informację o tym, że czasem słówkiem tym nazwiemy twarz ludzką, trochę tak, jak w gwarze poznańskiej, gdzie sznupa jest buzią. Różnica polega na tym, że w Poznaniu za sznupę trudno się obrazić i tekst mówiący o ładnej sznupie jakiejś kobiety nikogo nie zdenerwuje; na Śląsku jest inaczej – sznupa ma nieco pejoratywny charakter. Karalna groźba może tu brzmieć „pizna w sznupa” co &#8211; upraszczając nieco &#8211; oznacza cios w twarz. Ale gwara śląska prosta nie jest i sznupa jako pysk to tylko jedno z wielu znaczeń.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sznupa człowieka może być usznupano czyli zabrudzona (kolokwialnym polskim odpowiednikiem będzie tutaj „uświniona”). Co ciekawe – usznupać można się wyłącznie na sznupie, bo jeśli dziecko wybrudzi sobie ręce to nie będą już usznupane tylko wymaraszone (od marasu), względnie ściaraszone (od ciaracha).</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Jest jeszcze trzecie znaczenie tego słowa i dotyczy formy czasownikowej – sznupanie. To przeszukiwanie, myszkowanie, zaglądanie w każdy kąt, by coś odnaleźć lub zrobić komuś regularną rewizję. Sznupać można więc w damskiej torebce, w szafie szukając odpowiedniego elementu ubrania, można również wysznupać sobie coś fajnego w sklepie. Ostatnia z wymienionych czynności stanowi niezły trop etymologiczny, bo tak naprawdę sznupa ma ścisły związek z wąchaniem lub niuchaniem. Chodzi o niemieckie „schnuppern” i trop ten odnajdziemy w innych śląskich słówkach. Będą więc kolejne germanizmy – na przykład „sznuptychla” czyli chustka do nosa. Cofając się w przeszłość odnajdziemy (wysznupiemy) „sznuptabaka” czyli poczciwą tabakę niezwykle popularną wśród górnośląskich górników na przełomie XIX i XX wieku, którzy nie mogąc zapalić sobie papierosa w podziemnym wyrobisku (uwaga, metan), przynajmniej zażywali nie wymagającej ognia tabaki. Tak powstał nie będący już w użyciu czasownik „sznupać” oznaczający wciąganie tabaki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sznupa to jednak tylko germanizm brzmieniowy. Niemcy na pysk mają przecież oddzielne słówko „schnauze”, co słychać w nazwie pieska sznaucera charakteryzującego się bardzo szczególnym pyskiem. Związek sznaucera ze śląskim sznupaniem jest jedynie taki, że sznaucer może robić „schnuppern” czyli wąchać. Być może było tak, że najpierw śląska gwara przyswoiła sobie „ schnuppern” jako niuchanie, dopiero potem – poprzez skojarzenie z nosem – przeniosła słówko na twarz, pysk, chusteczkę i tabakę, jeszcze później zaś – rozszerzono znaczenie na zabrudzenia.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">We współczesnej śląskiej gwarze sznupa żyje pełnią życia. Jest, ma się dobrze i dorobiła się nawet przepięknego symbolu w postaci policyjnego psa Sznupka. Sznupek jest oficjalną, zatwierdzoną i dobrze opracowaną graficznie maskotką górnośląskiej policji; funkcjonuje nie tylko jako rysunkowa postać na plakatach, ale może także (za sprawą specjalnego przebrania – kombinezonu) odwiedzić dzieci w szkole, by przeprowadzić pogadankę. Jest też niewielkich rozmiarów maskotka Sznupka, którą można zostawić małym obywatelom na pamiątkę. Pociechy uwielbiają Sznupka, zwłaszcza gdy funkcjonariuszowi wcielającego się w jego postać można zadać kilka podchwytliwych pytań.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Służba w Sznupku do najłatwiejszych nie należy: wewnątrz pluszowego psa jest gorąco i ciasno, operator maskotki ma ograniczoną widoczność. Tym bardziej podziwiano odwagę pana komisarza, który umiał zjechać w przebraniu na nartach z górskiego stoku. Pies – Sznupek bardzo dobrze prezentuje się przed telewizyjnymi kamerami, ma swój adres poczty elektronicznej, odbiera także korespondencję tradycyjną. Przed świętami poczta dostarcza mu całą masę listów z życzeniami od dzieci. Tak to jest, kiedy ma się miłą sznupę, a przy okazji (jak na policjanta przystało) potrafi się to i owo wysznupać.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/sznupa/">Sznupa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Futer</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/futer/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2022 10:55:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - zwierzaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=620</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zbigniew Markowski „Futer” to ewidentny germanizm, choć słówko to (w nieco zmienionej formie) znane jest także innym narodom. Duńczycy mają swój „foder”, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/futer/">Futer</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zbigniew Markowski</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">„Futer” to ewidentny germanizm, choć słówko to (w nieco zmienionej formie) znane jest także innym narodom. Duńczycy mają swój „foder”, Holendrzy &#8211; „veevoeder”; nawet angielskie „food” czy rosyjskie „furaż” mają podobne brzmienie. Język polski również przyswoił sobie ów germanizm, choć w zupełnie innym znaczeniu: od niemieckiego „futer” pochodzi bowiem nazwa futryny czyli konstrukcji pozwalającej na osadzenie drzwi w ościeżnicy. W podobnym jak Ślązacy znaczeniu, słowa „futer” używają także Kaszubi oraz mieszkańcy Wielkopolski, także i tam słówko oznacza karmę dla zwierząt. Wielkopolska firma we współczesnych nam czasach wypuściła nawet paszę dla zwierząt oznaczoną handlową nazwą „Nova Futter”.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Karmienie domowego przychówku (czyli gadziny) było na tyle istotne, że futer dorobił się formy czasownikowej i używany był nader często – po prostu było co futrować. W kolejności do karmienia pierwsza ustawiała się świnia (wieprzek) od niepamiętnych czasów hodowany na Górnym Śląsku. Nawet w drugiej połowie XIX wieku, gdy tutejszy przemysł kwitł przynosząc krociowe zyski, a górnicy i hutnicy przenosili się do nowoczesnych familoków, zwyczaj trzymania świni wciąż był obecny. Poradzono sobie w bardzo prosty sposób wznosząc na podwórkach zakładowych budynków niewielkie chlewiki z oddzielnym wejściem dla każdego lokatora. Pojedyncza (jedna na rodzinę) świnia już we wcześniejszych wiekach była powszechnie spotykana i stanowiła kreatywną odpowiedź na wyzwania, które stawiało graniczne położenie Śląska. Gdy wieprzek był tylko jeden, z łatwością można było go szybko zabić i zjeść zanim uczyni to przechodząca właśnie czeska, austriacka, francuska, niemiecka czy też polska armia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Świnia była również wyrazem wkładu do życia społeczności, bo po urządzeniu świniobicia i przygotowaniu przetworów (w tym regionalnych krupnioków i żymloków) należało się podzielić dobrem z sąsiadami. Dzięki temu świeże mięso jadło się w miarę często. Nie bez znaczenia była rodzinna ekonomia, bo wszystkożerna świnka (zwana często imieniem Maciek) pożywiła się resztkami ludzkich posiłków i bez wielkich nakładów dawała sporo korzyści kulinarnych. W kolejce do futrowania czekały również mocno zaznaczone w śląskiej kuchni króliki (z dodatkowym bonusem w postaci możliwości uzyskania futra na czapkę) oraz drób. Na Górnym Śląsku dość wcześnie rozpowszechnił się hobbystyczny wymiar hodowli: swój futer otrzymać więc musiały gołębie czy kanarki, choć czynność karmienia takich zwierząt traktowano raczej jako przywilej, niż obowiązek. W piosence z muzyką Stanisława Hadyny górniczy emeryt śpiewa co prawda:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">„Kułem węgiel w czarnej głębi<br>Dziś mi karmić trza gołębie”</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">choć – jako żywo – na niezadowolonego wcale z tego powodu nie wygląda.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jest w śląskiej gwarze błędem użycie słowa „futer” na określenie jedzenia dla ludzi. Zwłaszcza jeżeli sprawa dotyczy żywienia zbiorowego w barach czy stówkach albo karmienia dziecka, które wpada do domu na chwilę, by coś szybko zjeść. Dostaje wtedy swój futer i może znikać. Jest jeszcze idiomatyczny „darymny futer”, który oznacza albo wysiłki nie przynoszące żadnego efektu, albo z góry przegraną sprawę. Zwrot najprawdopodobniej pochodzi od metafory opowiadającej o zupełnie zbędnym karmieniu zwierzęcia, z którego i tak nie będzie żadnego pożytku. Innymi słowy: futer przeznaczony dla dotkniętej zarazą świni jest daremny, wyrzucony w błoto, bo zwierzę i tak zdechnie nie przynosząc hodowcy korzyści. Potoczne znaczenie zostało w tym przypadku bardzo mocno rozszerzone. Darymny futer to na przykład długie i cierpliwe tłumaczenie czegoś człowiekowi, który – z powodu swojej głupoty – niczego nie zrozumie. Nie jest to może jeszcze syzyfowa praca (która jest nie tylko bezcelowa, ale również wyczerpująca i zajmująca wiele czasu), ale na pewno czynność pozbawiona sensu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/futer/">Futer</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Afa</title>
		<link>https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/afa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marc]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2022 20:03:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[słowa kluczowe]]></category>
		<category><![CDATA[śląskie słówka - zwierzaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.antryj.pl/?p=172</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trudno podejrzewać Ślązaków sprzed stu czy dwustu lat o częste kontakty z małpami. Pszczyński pałac zawiera co prawda przepięknie rzeźbione wizerunki człekokształtnych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/afa/">Afa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph">Trudno podejrzewać Ślązaków sprzed stu czy dwustu lat o częste kontakty z małpami. Pszczyński pałac zawiera co prawda przepięknie rzeźbione wizerunki człekokształtnych (są w kapeluszach, ich łapy dzierżą tacki na wizytówki), ale te wyrafinowane dzieła sztuki oglądać mogła wyłącznie księżna Daisy, jej rodzina oraz goście. Magnaci prowadzili zwierzyńce, do których sprowadzano okazy z odległych krajów – stawiano jednak raczej na to, co dało się upolować i dobrze wpisywało się w myśliwską tradycję.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Małpa pojawiła się dopiero na przełomie XIX i XX wieku: prezentowała się wówczas bardzo często w górnośląskiej prasie, bo i gazety, i popularne kalendarze lubowały się w opisach egzotycznych krain oraz żyjących tam zwierzaków. Wtedy też (1898) urządzać zaczęto pierwszy na Śląsku ogród zoologiczny mieszczący się w dzisiejszym bytomskim Parku Franciszka Kachla. Z biegiem lat śladem Bytomia podążyły i inne miasta urządzając kolejne zwierzyńce – często z udziałem małp. Zwierzaka Ślązacy nazwali z niemiecka afą &#8211; nadając rzeczownikowi formę żeńską: tak samo jak w języku polskim. Małpa niemiecka (affe) jest jednak rodzaju męskiego, choć i Polacy, i Niemcy małpą nazywają także człowieka wrednego, złośliwego czy obleśnego.</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-01 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="1623130986"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Może właśnie przypisywanie małpie małpiej złośliwości zaowocowało powstaniem zwrotu obecnego w śląskich gwarach, które z człekokształtnym zwierzęciem związane jest najsilniej: to ciepanie (lub szczylanie) af. O ile bowiem współczesny Ślązak równie dobrze może nazwać małpę małpą, jak i afą, o tyle ciepanie af nie ma już swojego polskiego odpowiednika. Ciepanie oznacza rzucanie (w tym przypadku owo rzucanie funkcjonuje dokładnie tak, jak w języku polskim pojęcie „rzucić spojrzenie”). Szczylanie to oczywiście strzelanie, co stanowi odpowiednik strzelania oczami. Rzucić względnie strzelić małpą, można więc po śląsku wtedy, gdy ktoś robi głupie, złośliwe i nienaturalne miny.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Śląski dorobek literacki czynność szczylania afami bardzo często przypisuje dzieciom, które wygłupiając się robią dziwaczne miny, za co zostają skarcone przez swoich opiekunów. Dziecko ciepie afy albo dlatego, że jest łobuzem (rojbrem), albo dlatego, że zachowuje się jak gupielok (ktoś niespełna rozumu). Ciepanie af może również oznaczać minę zadziwioną (choć nadal głupią), co ilustruje fragment prozy Marcina Melona opisujący historię górnośląskiego Kopciuszka:</p>



<p class="wp-block-paragraph">Widzicie ta scyna, kej mało dziouszka leci z kwiotkami do tego starego gizda, kery ponoć godo z diobłami? Abo afy, jake musieli szczylać siostrzyńce od Godule, kej im pedzieli, fto erbnoł cołko fortuna po jejich ujku, na kero one cichtowali tela lot?</p>



<script async src="https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js?client=ca-pub-3146921178954069"
     crossorigin="anonymous"></script>
<!-- antryj-2022-02 -->
<ins class="adsbygoogle"
     style="display:block"
     data-ad-client="ca-pub-3146921178954069"
     data-ad-slot="7085488451"
     data-ad-format="auto"
     data-full-width-responsive="true"></ins>
<script>
     (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
</script>



<p class="wp-block-paragraph">Pochodzenie afy jest germańskie, prawdopodobnie wywodzi się z języka staro-wysoko-niemieckiego, gdzie funkcjonował rzeczownik „affo”. Polska „małpa” również jest germanizmem – z tą różnicą, iż powstała ze złożenia niemieckiego &#8222;maul&#8221; (pysk) ze znanym nam już &#8222;affe&#8221;. W języku polskim wyraz &#8222;małpa&#8221; funkcjonuje od kilkuset lat.<br>Słówko „afa” jest obecne również w gwarze poznańskiej, gdzie funkcjonuje dokładnie tak samo, jak na Śląsku. Śląsk jednakowoż sprowadził małpę również do gwar środowiskowych. „Afka” to w gronie pijackim także odpowiednik polskiej „małpki” (niewielkiej buteleczki z alkoholem). Gdzieniegdzie spotkać można jeszcze inne znaczenia afy: może ona być domem publicznym, względnie wulgaryzmem opisującym intymną część ciała kobiety. Nic dziwnego, że w Katowicach nie udał się eksperyment z nazwaniem kawiarni „Afa Cafe”, bo mieszkańcy pobliskich ulic głośno zgłaszali swoje zastrzeżenia. Prowadząca lokal właścicielka wcześniej nie zdawała sobie sprawy z lokalnego znaczenia afy; gdy sprawa zrobiła się głośna szyld trzeba było zmienić. Tak to już jest z językiem: jeden krótki wyraz może doprowadzić nas do małpiego rozumu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.antryj.pl/slowa-kluczowe/afa/">Afa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.antryj.pl">Antryj: przedsionek dla tych, którzy chcą poznać Górny Śląsk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
