Dawid Kudełko
August Hlond pochodził z Brzęczkowicz, niewielkiej wsi należącej dziś do Mysłowic. Dorastał w ubogiej, lecz głęboko religijnej i przywiązanej do tradycji śląskich rodzinie. To człowiek, którego kształtowały wartości wiary, pracowitości i poczucia polskości już od najmłodszych lat.
Dzieciństwo Hlonda miało niebagatelny wpływ na jego całe życie, bowiem już w wieku dwunastu lat rozpoczął naukę w zakładzie salezjańskim w Oświęcimiu. Było to jego pierwsze zetknięcie się z duchowością i metodą wychowawczą św. Jana Bosko. Konsekwencja tych działań było wstąpienie do zgromadzenia salezjanów. Nowicjat odbył we włoskiej miejscowości Ivrea, a następnie studiował w Rzymie, gdzie zdobył wykształcenie filozoficzno-teologiczne. Pierwsze lata posługi spędził we Włoszech, Francji i Austrii, a w 1919 roku został mianowany prowincjałem salezjanów w Polsce, co zbiegło się z odradzaniem się państwa polskiego po latach zaborów.
W 1926 roku papież Pius XI powierzył mu nowo utworzoną diecezję katowicką. Hlond będąc jeszcze w młodym wieku, został pierwszym biskupem katowickim. Jego zadaniem było nie tylko zadbanie o łagodzenie napięć narodowościowych, powstałych po podziale regionu, ale także ugruntowanie struktur całego Kościoła na terenach Górnego Śląska. Krótka ilość czasu nie przeszkodziła mu w tym by być postrzeganym jako pasterz bliski ludziom, wrażliwy na potrzeby robotników i biednych potrafiącym postawić spory nacisk na sprawy narodowe i moralne. Postać Augusta Hlond nie przeszła bez echa poza Polską, jego formy organizacji, podejście do działań i głęboka wiara zostały dostrzeżone w Watykanie. Rok 1927 to przełom dla Hlond otrzymał on nominację na arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego. Funkcję tę pełnił w okresie międzywojennym.
Po wybuchu II wojny światowej w 1939 roku, Hlond zdecydował się opuścić Polskę, tym samym broniąc jej na Zachodzie, alarmując opinię międzynarodową o zbrodniach niemieckich. Czas wielu podróży od Portugali po Francję zakończył się tragedią w 1944 roku, kiedy Hlond został aresztowany przez gestapo i internowany w Paryżu, odmówił on jednak wszelkich prób wykorzystania go do celów propagandowych. Po zakończeniu wojny powrócił do ojczyzny, gdzie musiał sprostać wyzwaniu odbudowy Kościoła w kraju zniszczonym przez okupację i jednocześnie poddanym presji nowej, komunistycznej władzy. Jako prymas Polski nie tylko dbał o niezależność Kościoła, ale i bronił jego praw wspierając wiernych w obliczu ateistycznej polityki państwowej. Znany ze słów „Nie chcemy Polski katolickiej tylko z nazwy, chcemy Polski katolickiej duchem”, które zostały mottem odbudowy życia religijnego w powojennej Polsce.
Kardynał August Hlond zmarł 22 października 1948 roku w Warszawie, po krótkiej chorobie. Pamięć o nim przetrwała nie tylko jako o pasterzu niezłomnym, ale człowieku, który w trudnych czasach zachował wierność Kościołowi i Ojczyźnie, stawiając czoła każdemu problemowi jaki tylko napotkał. W 1992 roku rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny, a w 2018 papież Franciszek ogłosił go Sługą Bożym.




